Kilka dni temu – w trakcie powtórek z poprzednich lekcji – miałem do utworzenia zdanie z synową w roli głównej, jako że to dotyczyło powiązań rodzinnych. Nie pamiętam dokładnej treści, ale ochoczo użyłem słowa la nevera. Szybko okazało się – bom zapomniał – że la nevera oznacza lodówkę, podczas gdy synowa to jest la nuera. Więc może la nuera nevera to mogłaby być oziębła synowa?
Mogłaby, gdyby nie fakt, że oba słowa to rzeczowniki…
I kto mi powie, że nauka samemu przed komputerem jest nudna? Jak człowiek ma fantazję, to nigdy się nie nudzi!
